Jesteś tutaj: Nasze koty

Nasze koty

KOCUR

 

DANTE KAMIK*PL

 

Pan i władca - Don Corleone naszego kociego królestwa :). Kot z cudownym charakterem - opanowany, spokojny, a jednocześnie pełny chęci do zabawy. Mały gaduła - musi podzielić się wszystkim co wpadnie mu do główki - poczynając od zreferowania nam wszystkiego co działo się w domu podczas naszej nieobecności, a kończąc na pogawędkach, które zaczynają się jak tylko ktoś na niego spojrzy :). Niesamowicie wręcz cierpliwy, wszelkie zabiegi pielęgnacyjne znosi bez jednego nawet miauknięcia. Jest pieszczochem jakich mało, jedno spojrzenie, a już Dante zalotnie mrucząc wystawia brzuszek do drapania. Mimo, że trafił do nas późno jesteśmy przeszczęśliwi, że zaczekał na nas tyle czasu. Małgosiu dziękujemy Ci bardzo za to kochane stworzonko :).

 

 

KOTKI

 

I*KENDERMORE ALONE IN THE DARK

 

Wyniosła dama, księżniczka i szlachcianka :). Od pierwszej chwili mówiliśmy o niej per "włoska księżniczka" i w ogóle się nie pomyliliśmy obdarzając to czarno-rude szczęście tym epitetem. Kobieta z charakterkiem - głośno protestuje, gdy coś jej się nie podoba (ale równie głośno mruczy gdy coś jej się spodoba ;)). Łaskawie obdarza nas swoimi względami, jednocześnie zaznaczając spojrzeniem, jak bardzo jesteśmy wyróżnieni, że zechciała poświęcić nam swój cenny czas. Mówi tylko wtedy, kiedy ma coś do powiedzenia - zazwyczaj kiedy stwierdzi, że komuś z nas należy się reprymenda albo właśnie wpadnie na pomysł, że w sumie dawno jej nikt nie drapał po brzuszku i trzeba to zaniedbanie jak najszybciej naprawić :). Co wieczór dzikim galopkiem biegnie do naszego łóżka, żeby sprawdzić czy pod kołdrą  nie czają się potwory ;). Luana, Carlo - dziękujemy za to szalone szczęście :).

 

 

STERRENKATTEN'S TERESA

 

Kiedy do nas zawitała była małym kłębuszkiem z zaawansowanym ADHD. Teraz jest dużą kobietą z dzikim charakterkiem. Zawsze ma coś do powiedzenia (chociaż często pokazuje swoje zdolności niemego miauczenia ;P), nieistotne czy jest to ważne czy niekoniecznie - Teresa musi powiedzieć co jej leży na sercu. Mimo, że "dorosła", zachowuje się nadal jak mały dzikus. Gonitwy po mieszkaniu o 6 nad ranem to dla niej norma :D. Kocha być blisko człowieka i cały czas, kiedy jesteśmy w domu stara się mieć nas na oku. A jeśli stwierdzi, że poświęcamy jej za mało uwagi natychmiast nas o tym informuje i żąda należnej jej atencji. Jeśli takową okażemy rozlega się znajome "rrrrrrrrrr", które trwa tak długo, jak długo zajmujemy się Tereską. I nieważne co robimy - czy są to pieszczoty czy tylko obcinanie pazurków. Ona i tak jest przeszczęśliwa, że nasza uwaga skupiona jest tylko i wyłącznie na niej :). Fred - serdecznie dziękujemy za Twoje zaufanie i powierzenie nam tego małego skarba.

 

 

PL*ATLAS KALAHARI

 

Trzpiotka - to pierwsze co przychodzi na myśl patrząc na to "pustynne" maleństwo :). Wielka pieszczocha, wytrawna łowczyni pluszowych myszek, które później nosi w zębach chwaląc się swoim trofeum. Mały (ale wielki duchem) dzikusek z uroczym białym kleksem na końcu ogonka. Uwielbia przychodzić do nas do łóżka i ugniatać, ugniatać, ugniatać.... :). Mały głodomorek, wciągający jak odkurzacz wszystko co znajdzie się w miseczce, by już za chwilę spalić posiłek w dzikich gonitwach po mieszkaniu ;). Jasno daje nam do zrozumienia jeśli potrzebuje odrobiny atencji i odwdzięcza się za nią donośnym mruczeniem. Aniu, dzięki za zaufanie i pozwolenie by to Nasze urocze maleństwo zamieszkało w Bydgoszczy :).